<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>blog &#187; Kenia wycieczki</title>
	<atom:link href="http://blogi.internetdsl.pl/?feed=rss2&#038;tag=kenia-wycieczki" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blogi.internetdsl.pl</link>
	<description>Artykuły do czytania</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Sep 2022 07:21:45 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Tajlandia wyjazdy</title>
		<link>http://blogi.internetdsl.pl/?p=19741</link>
		<comments>http://blogi.internetdsl.pl/?p=19741#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Aug 2012 13:09:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>meethod_pl</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Bali wycieczka]]></category>
		<category><![CDATA[Indonezja bilety]]></category>
		<category><![CDATA[Kenia wycieczki]]></category>
		<category><![CDATA[Malediwy hotele]]></category>
		<category><![CDATA[Malediwy incentive]]></category>
		<category><![CDATA[Mauritius wycieczki]]></category>
		<category><![CDATA[Tajlandia wycieczka]]></category>
		<category><![CDATA[Tajlandia wyjazdy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogi.internetdsl.pl/?p=19741</guid>
		<description><![CDATA[Uff! Wreszcie u siebie! W swoim osobistym, miękkim wyrku. Miałam już powyżej dziurek w nosie tego całego safari zorganizowanego przez mojego szefa w celu zgrywanie pracowników. Dokładnie 14 dni spędzone na krypto-przyjaznych bankietach, wycieczkach i udawanych uśmiechach. Lecz całe szczęście &#8230; <a href="http://blogi.internetdsl.pl/?p=19741">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://img269.imageshack.us/img269/8878/viewimagebt.jpg" style="float:left;margin: 10px" />Uff! Wreszcie u siebie! W swoim osobistym, miękkim wyrku. Miałam już powyżej dziurek w nosie tego całego safari zorganizowanego przez mojego szefa w celu zgrywanie pracowników. Dokładnie 14 dni spędzone na krypto-przyjaznych bankietach, wycieczkach i udawanych uśmiechach. Lecz całe szczęście już koniec, mam możliwość wtulić się w swoją i tylko moją pościel i odpłynąć w własnym mieszkaniu w Polsce. Naprawdę lubię podróżować i odkrywać przeróżne <a href="http://www.lemitours.pl/index.php" title="wycieczki egzotyczne">wycieczki egzotyczne</a>, aczkolwiek nie wyobrażałam sobie odkrywać je z ludźmi z którymi pracuję, z którymi siedzę często po kilkanaście godzin w pracy 5 dni tydzień w tydzień. Na egzotyczne wyprawy wybieram się w celu odstresowania, oderwania się właśnie od korporacji i przymusów. Ale nasz boss doszedł w poprzednim miesiącu do stwierdzenia, iż nie starcza nam zachęcenia do współpracy, także załatwił dla całego teamu podróż <a href="http://www.lemitours.pl/incentive.php" title="incentive">incentive</a> w kierunku RPA. Niemożliwym w to zawierzyć że jak raz tam, prawda? Mój przełożony zawsze miewał nietypowe pomysły. Także zwołał zebranie całego teamu, po czym rozdał wszystkim bilety na przelot, podziwiając jednocześnie niezmiernie zdziwione wyrazy twarzy całego zebranego zespołu w auli. W końcu tydzień później siedzieliśmy w samolocie wszyscy i lecieliśmy do Afryki. Obawiam się iż jedyną zadowoloną osobą z tego faktu był sam szef – miłuje takie wycieczki. Jestem zmuszona zarazem powiedzieć, że sam pomyślunek nie byłby taki niekompletny, gdyby w hotelu gdzie mieszkaliśmy całe 2 tygodnie znajdowała się klimatyzacja lub chociaż jakieś urządzenie pomagające przeżyć w upale. Ja należę do grona osób, które wolą się grubo ubrać i polecieć do Finlandii, Kanady czy chociaż Rosji, aniżeli gotować się w gorącu +40 stopni. W każdym wypadku na wycieczce mieliśmy niezliczoną ilość wyjazdów na których oglądaliśmy „oazy tamtejszej kultury” oraz mnogość imprez, na których jednak zostałam pozytywnie zdziwiona. Ludzie, których znałam zza biurek, okazali się po wyjściu z pracy bardzo sympatycznymi znajomymi! Imprezowaliśmy do samego rana! Ciężko było potem wstać na <a href="http://www.lemitours.pl/index.php" title="egzotyczne wyprawy">egzotyczne wyprawy</a>, lecz w jakiś magiczny sposób dawaliśmy radę. Powinnam przyznać szczerze, byłam bardzo nieżyczliwa co do tego wyjazdu, lecz już po kilku dniach przekonywałam się do owego pomysłu. Jak zauważyłam reszta załogi też. Spędziliśmy suma sumarum bardzo interesujące 2 tygodnie na czymś w rodzaju „podróży pracowniczej”, która okazało się tak w sumie bardzo odstresowującym lekarstwem na uzależnienie od pracy niektórych z teamu. Po przylocie do Polski i pracy z powrotem, pod innym kątem spoglądałam na mych współpracowników, bardziej pozytywnie. Nawet dotarło do tego, iż od czasu do czasu piątkowym popołudniem wychodzimy wszyscy i się bawimy! W sumie nasz szef miał nosa do tej podróży, ten pomyślunek mu się udał. W tym momencie kooperując razem zupełnie odmiennie się rozumiemy między sobą, znamy się z odrębnej, lepszej strony. Pozwoliło nam to niepomiernie nabrać oddechu oraz bardziej angażować się w pracę w korporacji która dała nam takie wakacje.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogi.internetdsl.pl/?feed=rss2&#038;p=19741</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Meksyk wycieczka</title>
		<link>http://blogi.internetdsl.pl/?p=8866</link>
		<comments>http://blogi.internetdsl.pl/?p=8866#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 07 Jun 2012 15:04:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>gosbot</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Indonezja bilety]]></category>
		<category><![CDATA[Kenia wycieczki]]></category>
		<category><![CDATA[Tajlandia wyjazdy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogi.internetdsl.pl/?p=8866</guid>
		<description><![CDATA[Sierpień- decydujący miesiąc dla mojej skromnej osoby. Teraz doinformują mnie czy przyjmą mnie na utęsknione studia i czy będzie mnie czekać podróż na Kenia safari do miejskiej dżungli. Jak ktoś prowadzi życie w wiejskim miasteczku jak ja, w którym niewielka &#8230; <a href="http://blogi.internetdsl.pl/?p=8866">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://img805.imageshack.us/img805/1900/viewimage1b.jpg" style="float:left;margin: 10px" />Sierpień- decydujący miesiąc dla mojej skromnej osoby. Teraz doinformują mnie czy przyjmą mnie na utęsknione studia i czy będzie mnie czekać podróż na <a href="http://www.lemitours.pl/ofertawypoczynek.php?wypoczynek=110" title="Kenia safari">Kenia safari</a> do miejskiej dżungli. Jak ktoś prowadzi życie w wiejskim miasteczku jak ja, w którym niewielka ilość pawilonów handlowych na skrzyżowanie, to wyprawa do miasta takiego wielkiego jak np. Poznań jest dużym wyzwaniem.</p>
<p>Udało się! Dostałam się! Teraz trzeba zająć się sprawami organizacyjnymi, tj. znalezienie studenckiego lokum, doręczenie dokumentów, etc. Kupując bilet na środek transportu do Warszawy miałam uczucie jakbym zdobywała <a href="http://www.lemitours.pl/lista.php?obszar=7" title="Peru bilety">Peru bilety</a> do wykształcenia i nauki. Po dotarciu do miejskiej dżungli moje obawy znalazły potwierdzenie, czułam się jak w miejskiej dżungli… Gdzie iść? W jaki autobus wsiąść? Obawiam się,że na jakiej bądź wycieczki łatwiej się rozejrzeć się w transporcie i organizacji ruchu niż tutaj… Mimo to, pomimo strachu i przerażenia ograniczającego mnie od wewnątrz wybrałam się wewnątrz dżungli. W okolicznym napotkanym sklepiku zaopatrzyłam się w aktualną mapę miasta. Taki drobiazg, a cieszy i pomaga w życiu. Dzięki niej wiedziałam już orientacyjnie gdzie kierować swe kroki. Ale na podróż komunikacją publiczną nie miałam odwagi, wolałam przejść się te parę kilometrów do uczelni. Po drodze poznałam wiele osób rozdających ulotki reklamowe lub chodzących przed biurami podróży i posiadających nad głową wielgachny poster „Wycieczki <a href="http://www.lemitours.pl/incentive.php" title="Dominikana incentive">Dominikana incentive</a>!” czy też „ Wyjazdy na zamówienie!&#8221;. Zaciekawiła mnie nazwa „Incentive”, więc podjęłam decyzję  że zaczepię tego chłopaka i go wypytam, przy okazji zaliczając pierwszą znajomość w świeżym mieście. Tak jak się domyślałam, był to żak, dodatkowo pracujący po zajęciach. I to z mojej przyszłej uczelni! Wyjaśnił mi przy sposobności wymiany zdań jak najłatwiej dotrzeć do uczelni i których busów użyć. Po załatwieniu wszystkich niecierpiących zwłoki spraw studenckich, najwyższy czas wracać do siebie i powoli zacząć planować egzotyczne wyprawy do dzikiego miasteczka studenckiego.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogi.internetdsl.pl/?feed=rss2&#038;p=8866</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
